Inspiracje

Samoprzylepne panele winylowe? Hit czy kit?

Samoprzylepne panele winylowe

Samoprzylepne panele winylowe- jeszcze niedawno nikt o nich nie słyszał, teraz są nieodzownym elementem szybkich metamorfoz wnętrz.  Ale czym one właściwie są?   Parkietem, zwykłymi panelami  czy może tak źle kojarzonym linoleum? Przedstawiam subiektywny przewodnik po ich wadach i zaletach.

 

Na samoprzylepne panele winylowe trafiłam blisko rok temu przy okazji odświeżania łazienki ( o tej metamorfozie pisałam w jednym z poprzednich postów Płytki jak malowane! ) W planie miałam malowanie płytek na ścianie ale nie wiedziałam co zrobić z podłogą. Bałam się zastosować farbę do ich renowacji z obawy przed wycieraniem i zarysowaniami. Poza tym marzyła mi się ciepła podłoga, łatwa w utrzymaniu czystości. Chodząc po markecie budowlanym trafiłam na nie- samoprzylepne panele winylowe:

Samoprzylepne panele podłogowe

 

Do złudzenia przypominały drewniane deski, parkiety czy nawet kamień:

 

Samoprzylepne panele winylowe

 

Samoprzylepne panele winylowe

 

Samoprzylepne panele winylowe

 

Samoprzylepne panele winylowe

 

Panele winylowe dostępne są w dwóch rodzajach, w zależności od sposobu  montażu:

  • panele samoprzylepne
  • panele montowane na „klick” podobnie jak w przypadku tradycyjnych paneli laminowanych

Te drugie są znacznie droższe od samoprzylepnych, a nawet tradycyjnych paneli laminowanych.  Są odporne na wilgoć i uszkodzenia, a przy tym ciepłe w dotyku.

 

Początkowo do paneli samoprzylepnych podchodziłam sceptycznie, ale postanowiłam zaryzykować. Nabyłam niecałe 2 m2 paneli, akurat aby zakryć znienawidzone kafelki na podłodze w łazience:

 

Płytki podłogowe przed położeniem paneli samoprzylepnych

 

Podłogę starannie umyłam i poczekałam aż wyschnie.  Zgodnie  z opisem zamieszczonym na opakowaniu, panele docinałam na żądaną długość zwykłym nożykiem do tapet. Wystarczy naciąć wierzchnią lakierowaną powierzchnię płytki, a potem delikatnie złamać. W przypadku bardziej skomplikowanych miejsc, jak na przykład wokół toalety, najpierw z papieru wycinałam szablon o wymiarach pojedynczego panela i docinałam go tak, aby uzyskać właściwy kształt. Gdy szablon był idealnie spasowany, odrysowywałam go na panelu winylowym. Dzięki temu obyło się bez pomyłek i marnowania materiału.  Na koniec uszczelniłam wszystkie krawędzie przy ścianach  i toalecie silikonem sanitarnym.

Często pojawiają się pytania czy  panele nie załamują się w miejscu fug między kafelkami? Nie, fugi  i wszelkie inne drobne nierówności są absolutnie niewidoczne spod winylowych paneli.  Efekt wizualny był zadowalający:

 

malowanie płytek, malowanie kafli, farba do płytek, metamorfoza łazienki, panele samoprzylepne PVC

 

samoprzylepne panele winylowe
Podłoga po oklejeniu samoprzylepnymi panelami winylowymi

 

 

sa

 

Obawiałam się jedynie jak będzie wyglądało ich użytkowanie. Dziś,  blisko rok od ich montażu,  mogę śmiało powiedzieć, że polecam je każdemu, kto chce w łatwy i efektowny sposób odmienić swoją podłogę.  Kilka miesięcy temu moje panele zostały wystawione na ciężką próbę: awaria pralki. Były pod wodą kilkadziesiąt minut. Zdały egzamin na piątkę.  W przeciwieństwie do tradycyjnych paneli laminowanych na przedpokoju, które napęczniały.

Na jednym z forów poleciłam je  Pani Paulinie. Ona  również cieszy się teraz  nową podłogą, dzięki montażowi samoprzylepnych paneli winylowych:

 

 

malowanie płytek, malowanie glazury, remont łazienki, farba do płytek, metamorfoza łazienki
Łazienka Pani Pauliny po remoncie

 

metamorfoza łazienki, samoprzylepne panele pvc, remont łazienki

 

Cała relacja z tej metamorfozy znajduje się w poście:  Łazienka (prawie) jak nowa.

 

Co warto wiedzieć o panelach winylowych?

Panele są produkowane w dość szerokiej palecie wzorów, mogą imitować drewno, parkiet jak i kamień. Są produkowane z bezpiecznych dla zdrowia materiałów, nie zawierają metali ciężkich ani  formaldehydów.  Chodzenie po nich jest niemal niesłyszalne, w przeciwieństwie do podłóg drewnianych czy terakoty. Ich grubość ok. 2mm  pozwala na zastosowanie ich na już istniejących podłogach bez  konieczności ich usuwania.  Panele samoprzylepne z powodzeniem można montować w pomieszczeniach z ogrzewaniem podłogowym o ile temperatura ich powierzchni nie przekracza 28st C.  Przy takiej instalacji należy wyłączyć ogrzewanie na minimum 48 godzin przed i po montażu.

Jakie są ich zalety?

Poza już wymienionym dziecinnie łatwym montażem i bogatym wzornictwem:

  • ich powierzchnia jest ciepła, bez skrępowania można stać zimą bosymi stopami.
  • są odporne na wilgoć
  • są bardzo łatwe w utrzymaniu czystości- wystarczy wilgotna szmatka lub mop
  • są bardzo wytrzymałe na uszkodzenia
  • mają atrakcyjny wygląd

A czy mają jakieś wady?

Niestety tak, mają jedną  zasadniczą- bardzo trudno je gdziekolwiek dostać.  Osobiście znalazłam je tylko  w jednym dużym markecie budowlanym w Łodzi. Co ciekawe, na stronie internetowej tego sklepu ich …nie ma.

Ponieważ często otrzymuję zapytania gdzie je można kupić,  zachęcam do pisania w komentarzach: gdzie udało Wam się spotkać samoprzylepne panele winylowe w Waszych miastach.

Podsumowując,

dla mnie samoprzylepne panele winylowe są hitem!

 

malowanie płytek, malowanie glazury, metamorfoza łazienki, remont łazienki

 

Jeśli chcesz w swoim mieszkaniu przeprowadzić niedrogą metamorfozę ,  masz pytania  lub nie wiesz jak się do tego zabrać – napisz do mnie! Mogę także dla Ciebie wykonać projekt zmian wraz z  wizualizacją  i wyceną materiałów niezbędnych do przeprowadzenia remontu.

Zachęcam także do polubienia naszej strony na Facebooku, aby na bieżąco być z pomysłami na  niskobudżetowe metamorfozy wnętrz.

 

Powodzenia!

 

 

39 thoughts on “Samoprzylepne panele winylowe? Hit czy kit?

  1. My również mamy panele winylowe na klik (firma quick-step)na calym przedpokoju oraz kuchni. Kupiliśmy je w Gliwicach w sklepie Bel-pol. Ciężko było je znaleźć (większa ilość musiała być sprowadzana bodajże z Czech). Chcieliśmy mieć podłogę drewnianą ale z rwcji tego, że w przedpokoju stać bedzie i pralka oraz tego,że chodzi się intensywnie w butach (a to piasek,a to mokre w zimie buty) chcieliśmy uniknąć wymiany paneli co rok z racji wybrzuszenia ich na łączeniu. Są bardzo cieniutkie, ciepłe i super imitują drewno.Jedyna wada to cena…Ale podłoga mam nadzieję na dłuższy czas 🙂

  2. Castorama obok internetu jest chyba jednym z ‚wiekszych’ dystrybutorów. Cena ostatnio też milsza dla portfela-imitacja kamienia ok 27zł za metr w paczce, drewnopodobne od ok. 50 zł w górę

  3. Ja tez chce położyć te panele w kuchni na płytkach. Zastosuje raczej te grubsze na klik. Myślę że bedą pewniejsze. Problem mam jednak jeden. Podłoga nie trzyma poziomu. Przy ścianach gdzie stoją szafki ucieka w dół. Szafki musiałem poziomować. Pytanie …czy da się wyrównać tą podłogę dając pod panel więcej podkładu…np podwójną warstwę.

  4. Witam, czy te panele kładła Pani bezpośrednio na płytki? Robiła to Pani sama? Czy są dostępne w Castoramie? Chciałabym położyć w łazience, kuchni i jadalni na płytkach.

  5. Witam, czy te panele kładła Pani sama i czy bezpośrednio na płytki? Czy są dostępne w Castoramie? Chciałabym położyć w łazience, kuchni i jadalni na płytkach.

  6. Czy ktos kiedys probowal przykleic taki panel do… sciany? Musze znalezc rozwiazanie do aneksu kuchennego na pol roku i zaczynam miec pomysly… 🙂

    1. Ja prubowłam, klej w panelu to za mało, panel odpadał od pionowej powierzchni. Kupiłam klej montażowy FIX ALL flexi. Jest to i klej i uszczelniacz w jednym, wiec nie potrzebujesz już silikonu. Dostepny jest np. w castoramie w kolorach białym, czarnym, szarym i brązowym w cenie ok 30 zł, więc niewiele drozej niz kolorowy silikon. Trzyma sie dobrze miękkiego PCV, tańsze kleje miały w opisie, że działają z trwartym PCV tylko. Kleju nie znalazłam na stronie castoramy, ale na półce były.

  7. udało mi się dostać, ale w jednym miejscu coś nie poszło i powstała szczelina :/ teraz się zastanawiam jak to i czym wypełnić :/
    Na zdjęciach wyszło ekstra

  8. Witam. Mam w kuchnii bez podkładu na płycie OSB. Załżyłem ta droższe typu „click”, rozwiązanie genialne choć nie tanie. Po dwóch latach od założenia nie ma śladu użytkowania. Polecam.

  9. A myśli Pani, że oklejenie tymi panelami blatu kuchennego(nadmienię, że blat jest z jakiś płyt z okleiną) byłoby dobrym pomysłem? Zakupiliśmy wreszcie po ciężkich bojach nasze własne m z piękna kuchnią drewnianą, którą musimy odświeżyć i nadać jej drugie życie. O ile z malowaniem tych mebli nie powinniśmy mieć problemów, o tyle nie mamy pojęcia jak się wziąć za blat, który jest kompletnie niewymiarowy i jego wymiana pochłonęłąby niemałą część pieniędzy i myślimy nad jakimś tańszym rozwiązaniem.

  10. Bezpieczniejszym rozwiązaniem będą klejone bądź kładzione na tzw. klik panele winylowe typu Arbiton. Taki wybór daje pewność dobrej jakości, co potwierdza 20-letnia gwarancja.

    1. Omg… Marketing Decory jest wszędzie. Czy to nie powinien być usunięty komentarz. Proponuję nie kupować nic tej wspaniałej marki dopóki nie zaczną traktować pracowników jak ludzi nieetyczne jest zostawianie im nawet złotówki.

  11. Fajne metamorfozy, miło się ogląda. Panele winylowe to super rozwiązanie, szczególnie jeśli postawimy na takie o wysokiej jakości, np. Arbiton. Są wodoodporne, bardzo trwałe i miło chodzi się po nich bosymi stopami, bo są ciepłe w dotyku. Czyszczenie jest równie łatwe co w przypadku płytek ceramicznych. Porządne panele winylowe do złudzenia przypominają naturalne drewno lub kamień i można je kłaść w całym mieszkaniu lub domu.

  12. Witam. Czy tego rodzaju panele można zastosować w łazience także na ścianie? Na starych i niemodnych płytkach (oczywiście z zastosowaniem odpowiedniego kleju do pcv). Chciałabym w miarę niewielkim kosztem odnowić łazienkę, bez konieczności skuwania glazury. W opisie „w 100% wodoodporne”. Czy w tej sytuacji można je zastosować w kabinie prysznicowej?

  13. Witam. Odważyliśmy się. Mimo wielu sceptycznych opinii i „powątpiewających”, a czasami nawet pukających się lekko w czoło. Nie chcieliśmy zrywać starych i niemodnych płytek (bo położone ładnie, no i ten brud, huk itd.). Poza tym mąż chciał to zrobić SAM ! On, humanista. W dodatku bez narzędzi (krajzega, imadło i inne takie…). I co, można? MOŻNA!!! Metamorfoza naszej łazienki trwała prawie miesiąc. I niech mi nikt nie mówi, ze można to zrobić w 3 dni. Bo pewne operacje potrzebują czasu po prostu (płytki 2 ścian pomalowane specjalną farbą do płytek, pozostałe ściany należało odpowiednio przygotować do tych „winyli”). Ale do rzeczy… Panele takie można kupić w np. OBI czy w Castoramie. I to za całkiem nieduże pieniądze. Także w KOMFORCIE (ale już drożej). Panele LVT występują w dwóch grubościach: 2 mm i 4 mm. Te cienkie (samoprzylepne) położył mąż na ściany używając do tego jednak specjalny klej do paneli winylowych, jako że to łazienka. Na podłodze zastosował grubsze (4 mm) o identycznym wzorze, ale już bez klejenia, tylko na click, na tzw. pływającej podłodze (bez użycia żadnego kleju). Aha, z narzędzi, których do tych paneli użył miał tylko nóż do tapet, taki grubszy, nożyczki i zwykły nóż! I swoje dwie ręce 😉 Całość wyszła SUPER, jak z folderu reklamującego łazienki. Aż żal, że nie umiem tu wkleić zdjęć 🙁

    1. A ja mam pytanie jakiego dokładnie kleju użyliście na ściany, pytam, bo nasze panele samoprzylepne odklejają się od wanny (wanna jest narożna czyli półokrągła). Przyklejaliśmy je na stare płytki pokryte gruntem do paneli winylowych i niestety odłażą. Została nam do oklejenia jedna ściana i zastanawiam się czy kleić tylko na grunt, czy jednak z dodatkowym klejem. Na podłodze jest wszystko ok, trzymają się dobrze. Ogólnie panele wyglądają super i mam nadzieję że po „opanowaniu” wanny będą długo cieszyć oko.

      1. Witam. My na ścianach kładliśmy nie panele samoprzylepne, tylko takie do klejenia specjalnym klejem do paneli winylowych LVT (SIKABOND 130 poj. 3 kg SIKA w cenie 60,99 zł). Klej kupowalismy w Leroy Marlin. Oczywiście najpierw na płytki poszedł taki speklej, bardzo szorstki, z takim grubym jakby kruszywem. Póki co trzymają. Tyle, że w samej kabinie „idzie” mozaika (mimo wszystko obawialiśmy się ze pod wpływem wilgoci będą osłabić). Pozdrawiam

        1. Dziękuję bardzo za odpowiedź, właśnie na ten klej z leroy patrzyłam. Mam nadzieję że złapie też te samoprzylepne. Pozdrawiam

  14. Witam,
    Metamorfoza łazienki za pomocą paneli winylowych to strzał w dziesiątkę. To niesamowite jakie piękne efekty można zyskać z pomocą paneli samoprzylepnych. A przy tym sprawnie, szybko no i wydaje mi się ze w miarę tanio.
    Bardzo chce odmienić wnętrze mojej nudnej toalety. Niestety tu gdzie mieszkam asortyment w sklepach budowlanych wola o pomstę do nieba. Chciałabym sprowadzić materiał z ojczyzny jest tylko jeden wielki sęk. Przeglądam strony z samoprzylepnymi panelami i niestety wybór online jest bardzo ograniczony. Cały czas przewijają się te same dwie wiodące marki te na G i na T 😉 i niestety nie dają one aż tak dużego wyboru. Jeśli chodzi o panele clik to jest w czym wybierać z samoprzylepnymi już tak fajnie nie jest :/
    Interesuje mnie drewno, a konkretnie efekt deski, nie mogę nic fajnego znaleźć w sieci. Zatem pozostają mi sklepy stacjonarne.
    Dobra kobieto, na jednym ze zdjęć z Twoich sklepowych podbojów widać szeroki wybór paneli. Czy możesz podpowiedzieć w jakim to było sklepie? Jakaś sieciówka budowlana ? Może być na priv żeby nie było darmowej reklamy.
    Z góry dziękuje za pomoc, pozdrawiam i życzę mnóstwa udanych metamorfoz :)))
    Kami

  15. Te konkretne panele były zamawiane w Komforcie, bo interesował nas identyczny wzór, zarówno na ściennych jak i podłogowych. Ale jest tego całkiem sporo w Oni, Castoramie i LEROY Marlin. Proszę popytać, albo wejść na stronę Komfortu. Można u nich zamowić przez net, a odebrać i zapłacić już w sklepie. Pozdrawiam

  16. Ale to na podłogę? Jesli tak, to na pewno można. Ważne, aby bylo podłoże równe. I to nawet nie trzeba kleić, a dać pod te panele (takie na click – takie winyle też są)cieniutki podkład ze złotą folią. Proszę obejrzeć na YT filmiki, jak to szybko i prosto idzie. Na dwie ręce!!!

  17. Tak. Ja tak zrobiłam, ale trzeba dodatkowo przykleić. Ja użyłam kleju montażowego fixall flexi. To nie reklama, podaję nazwę, bo większość klejów montażowych ma informację, że nie klei elastycznego PCV. Ten się sprawdził, już ok rok mamy panele w łazience na podłodze i ścianie

  18. Panele winylowe to bardzo dobre rozwiązanie pod warunkiem, że są wysokiej jakości. Najlepsze będą panele montowane na klik (w formie tzw. podłogi pływającej) albo tradycyjnie klejone do podłoża. Obie wersje oferuje np. Arbiton. Takie panele będą trwałe, ich wodoodporna powłoka zachowuje ciągłość a podłoga ma duzą odpornośc na uszkodzenia i zarysowania. Dobrze sprawdzi się w pomieszczeniach mokrej strefy (łazienka, kuchnia).

    1. Widzę nachalny marketing ze strony firmy która ma chyba najgorsze oceny jako pracodawca, jakie w życiu widziałam. Nie polecam.

  19. Witam, chce położyć panele winylowe w kuchni ale tylko DO mebli, bez ich przesuwania jest sens takiego rozwiązania ?
    A moje drugie pytanie, co jeśli coś pójdzie nie tak, lub bedziemy chcieli ponownie zmienić podłogę lub wrócić do starej da się te panele samoprzylepne zdemontować ?

  20. Witam. Jak najbardziej ma sens. Ale w sytuacji, kiedy rozważa Pani ewentualną przyszłą zmianę koncepcji, polecam panele winylowe nieklejone, a na klik. Robi się o wiele szybciej, częściej i w każdej chwili można zdemontować. Pod spodem dać cieniutki specjalny podkład w arkuszach, ze „sreberkiem”. NA PODŁODZE NIE TRZEBA KLEIĆ 🙂

  21. Witam. Chce położyć takie panele w salonie i kuchni, ogólnie duży metraż ok 80m2 na płytkach z wysokim połyskiem. Jak Pani myśli, czy te samoprzylepne to dobry pomysł na takim dużym metrażu i tego rodzaju płytce ? Chce w szybki i łatwy sposób zmienic podłogę, aby nie podcinać drzwi bo znowu na click z podkładem odpadają. Boję się, że będą się odklejac. Proszę o radę.

    1. Witam. Aż takim fachowcem od paneli się nie czuję. Ale moim skromnym zdaniem, nie ryzykowałabym na tak dużej powierzchni kłaść paneli krojonych. Po pierwsze zbyt duży, w dodatku niepotrzebny koszt (środek do zagruntowania czyli zmatowienia śliskich płytek w celu ustanowienia przyczepności dla kładzionego następnie tego kleju, potem koszt samego kleju – nie jest tani), po drugie – masa żmudnej pracy związanej z nakładaniem tych środków na powierzchnię płytek, po trzecie CZAS, potrzebny dla schnięcia podłoża (coby się te panele mogły dobrze przykleić). I wreszcie, po czwarte, wg mnie równie ważne: a co jeśli za jakiś czas nie przyjdzie ochota na kolejną zmianę? Moda, zmiana wystroju, upodobań… Wtedy zrywaj i skuwaj (także płytki) „do korzeni” 🙁 Panele na click dementuje się szybciej niż kładzie. Dlatego podcięcie drzwi na nie wiecej niż 1 cm to przy tym wszystkim małe miki. No i koszt, czas i nakład pracy… Mi tam tych drzwi aż tak nie było żal 😉 Dlatego ostateczna decyzja należy do Pani 🙂
      Pozdrawiam – Basia

  22. Dla poprawki: oczywiście chodzi o panele KLEJONE (a nie krojone) i DEMONTOWANIE (a nie dementowanie), jak wybrał mój słownik 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *