Malowanie boazerii, biała boazeria

Malowanie boazerii- trzecia odsłona

Posted 1 CommentPosted in Metamorfozy

Ponownie wracamy do tematu malowania boazerii. Zarówno ona jak i panele ścienne wracają w wielkim stylu, doskonale wpisując się w modny ostatnio styl skandynawski. Coraz więcej projektantów wykorzystuje je przy aranżacji nowych wnętrz. Dlaczego więc nie nadać starym, znienawidzonym boazeriom nowego, modnego życia?  Zapraszam do przedpokoju Pani Mileny, która zainspirowała się wpisami na www.wyremontowac.pl i postanowiła odmienić swój smutny, ciemny przedpokój. O tym jak zabrać się do malowania desek szczegółowo opisałam  w poście Malowanie boazerii, czyli operacja wyjście z mroku, dlatego przenieśmy się od razu do przedpokoju Pani Mileny:       Nasza bohaterka, podobnie jak my, zastosowała białą farbę […]

Malowanie boazerii, metamorfoza przedpokoju, malowanie desek

Operacja „wyjście z mroku” 2

Posted Leave a commentPosted in Metamorfozy

MALOWANIE BOAZERII- ostatnio modniejsze niż jej zrywanie.  Gustownie pomalowana może być dumą i ozdobą każdego wnętrza. Aby Was do tego przekonać, ponownie zapraszam do mieszkania  Michaliny i Pawła, o których metamorfozie sypialni pisałam w jednym z poprzednich postów (Metamorfoza sypialni ze stylową toaletką). Aby zabrać się do pracy nie potrzeba wiele: pędzel, wałek, farba, ewentualnie papier ścierny w przypadku boazerii mocno polakierowanej. Ja jestem zwolenniczką malowania boazerii na biało w wykończeniu matowym- nadaje to bardzo modnego, skandynawskiego stylu. Oczywiście dla przełamania bieli zachęcam do bawienia się na pojedynczych ścianach kolorem.  O kolorze i technicznych aspektach malowania pisałam już w poście […]

Malowanie boazerii, czyli operacja „Wyjście z  mroku”

Posted 10 komentarzyPosted in Metamorfozy

BOAZERIA– kiedyś marzenie wszystkich, synonim prestiżu  i dobrego smaku. Dziś przekleństwo  lokatorów mieszkań urządzanych  w latach 80`tych , niechciane wspomnienie minionego ustroju. Każdy, kto jest jej „szczęśliwym” posiadaczem, marzy aby każdą deskę- jedną po drugiej-  zerwać i patrzeć jak płonie na stosie. Ale to nie takie proste.  Trzeba oderwać setki desek i listew maskujących przyklejanych na supermocne kleje. Następnie odkręcić listwy montażowe ze ścian, zagipsować setki dziur po wkrętach, równać ściany. A sufity? A drzwi? Szafy  w zabudowie? Z boazerii  zrobione było przecież wszystko.  Właśnie dlatego wielu z nas nadal odkłada decyzję o takiej rewolucji. A czemu by nie wykorzystać […]